Cuba 2009 by Aneta
- December 19th, 2009

POKAZ SLAJDÓW - SLIDESHOW
Jedziemy na Kubę
Zwariowany tydzień w pracy – dobrze że tylko 4 dni; bieg do domu po walizki i lot do Londynu… śpimy na lotnisku, spotykamy pare jadącą do Azji… kolesie od dźwięku napieprzają jakimiś dzwoneczkami więc nie śpimy prawie wcale. 10 godzin lotu i… JESTEŚMY NA KUBIE!!!
Ciepło i przyjemnie, mohito i rum, pełna komuna i kokosy na palmach, małe zielone jaszczurki z żółtymi ogonkami, stare amerykańskie fury i małe fiaty – “polaco kid”, my w hotelu z klimą – oni w altankach bez kuchni i kibla, pełno policji, turysta nietykalny, wszedzie sprzedają te same pierdołki… produkowane w Chinach.
Poznajemy Magdę i Piotrka z Kraśnika – jedziemy z nimi na podbój Kuby…
Trinidad – pelno kolorowych altanek z przepięknym placem pośrodku tego wszystkiego, koleś mieli mięso gołymi łapami, te hamburgery, które jedliśmy potem to pewnie od niego…
Hotel – plaża – basen – Mohito i rum z kokosa, policja na plaży pod krawatem, zero tubylcow, nawet leżaki państwowe…
Havana – wspaniałe miasto w rekach komunistów, kolorowe kolonialne zabytki przeznaczone na mieszkania, mnóstwo policji, co chwile ktoś próbuje sprzedać ci cygara, kolorowo i ciepło, niesamowity klimat wąskich uliczek i olbrzymi pomnik Che na wielkim betonowym placu defilad…
Hotel – plaża – kitesurfing – Mohito i Miami Vice – przyjemnie…
…no i powrót, Varadero – Londyn – Dublin – tu cholera zawsze pada… i jest zimno
Dobrze, że fotek narobiłem…








































































































No comments yet.